Republica Poetica 1.0 / 111 wierszy /Panorama współczesnej poezji hiszpańskojęzycznej

republica Poetica

Marta Eloy Cichocka – „Zamiast wstępu: „Potencjalny czytelniku, przeskakujący wstępy i posłowia: trzymasz w ręku antologię 11 autorów czterech narodowości, czterech kobiet i siedmiu mężczyzn mieszkających w pięciu różnych krajach; tworzących jednak we wspólnym sobie języku: hiszpańskim. (…) Łatwo zapomnieć, że literatura to ludzie, a kultura to przejaw komunikacji między ludzkiej. I dlatego warto proponować poetom powrót z marginesów parnasów literackich do centrum polis, na spotkanie ze zwykłym czytelnikiem – śmiertelnikiem.

(…) …powstał projekt „Literatura to ludzie, kultura to komunikacja”, promujący współczesną literaturę hiszpańskojęzyczną wśród polskojęzycznych odbiorców. (…) 

Bezpośrednim celem projektu „Literatura to ludzie, kultura to komunikacja” staje się zatem tworzenie nowych przestrzeni komunikacji dotyczącej literatury, z udziałem wybitnych twórców literatury, poetów, prozaików średniego i młodego pokolenia z krajów hiszpańskojęzycznych. (…)

A zatem 111 wierszy 11 poetów języka hiszpańskiego. Niepełna, acz reprezentatywna panorama hiszpańskojęzycznej poezji współczenej. To poezja roczników 70. i 80. Poezja debiutantów i wytrwanych literackich graczy. Poezja ironicznych wykładowców akademickich i energicznych laureatów stypendiów twórczych. Od wierszy flirtujących z inspiracjami średniowiecznymi, poprzez odarte z rymów i złudzeń sonety, po niepoprawne politycznie masifesty. Poezja konkretna. Poezja abstrakcyjna. Poezja konceptualna. Poezja konfesyjna. Poezja o wielu twarzach – co najmniej jedenastu – które łączy wspólny mianownik (poza kontekstem samej antologii): jest to poezja napisana w języku hiszpańskim.”

Marta Eloy Cichocka – „Panorama współczesnej poezji hiszpańskojęzycznej u progu XXI wieku”

Motyle

Cristián Gómez Olivares

(1971)

Chilijski poeta, 

Cristián Gómez Olivares

„Wysłali nas po świnię. Do Solon,

dziesięć mil od Iowa City. Rzeźnik

miał wszystko gotowe, zapytał nas (ekipę

stanowili kucharz, kochanek kucharza 

i wsparcie moralne, które załatwiało resztę), czy

chcemy ją pociętą w motyla. Ignorant,

zapytałem kucharza, o co chodzi. Ten

wskazał na świnię wiszącą na ścianie,

otwartą na oścież, każda z części

rozciągała się na bok, przypominając

jednocześnie motyla i test Rorschacha.

Tak, właśnie tak ją chcieliśmy, właśnie tak

ją zataszczyliśmy do ciężarówki, gdzie

wsparcie moralne było teraz trochę bardziej

skuteczne. Tak ją wsadziliśmy do dziury, którą

wykopaliśmy z rana, w oczekiwaniu na

przyjście gości i pożarcie tych funtów,

które kupiliśmy, upiekliśmy i podaliśmy.

Tego popołudnia było ich chyba e dwustu. Niektórych

nawet nie znałem. Prawe skrzydło świni

poszło szybko. Lewe dokańczaliśmy – 

-kucharz, jego kochanek i moja rodzina – przez

cały tydzień. Sto pięćdziesiąt funtów tego

zwierzęcia pożarte po kawałeczku przez mrówki. 

(tłum. Wojciech Charchalis)

"Jedyne o co proszę tych, którzy stoją na czele wydziałów języka hiszpańskiego, to żeby w końcu zaczęli uczyć nas hiszpańskiego. Nie wierzę w immersję ani w communicative approach.."

„Na bezchmurnym niebie nie ma punktów odniesienia

by stwierdzić co dalekie a co bliskie. (…)

filmy skradły nam nawet zachód słońca.

Autobus skradł nam tę podróż.”

Enrique Winter

"Poezja to przestrzeń kontaktu: przekład to przestrzeń działania"

„Kiedy życie stało się niekończącym odraczaniem jutra, pojawia

się ten idealny moment, apy powrócić wzrokiem na kamień i wraz z nim

zrozumieć spokój drogi. Nie narodziliśmy się dla ucieczki. Czas odracza

ślady, których nie zobaczymy. W ich miejscu zbiera się kurz, aby inni mogli

zaginąć wśród naszych kroków.”

 

Luis Arturo Restrepo, (tłum. Beata Olearczuk)

Sonet o czekaniu, Luis Vincente de Aguinaga

 

„Żądają wytrwałości, dokumentów,

protokołów, czterech zdjeć paszportowych,

deklaracji poparcia deklaracji

i daty, i podpisu oraz świadków.

 

Pchają mnie od teraz inne dwie ręce,

trzy nogi, kot, bóg, który nie kpi zemnie,

bo nie wiem, ani z człowieka, który wie,

jak szybko kruk przelatuje po niebie.

 

Jak okropnie długo ciągnie się ten dzień

pracy czy roboty, albo roboczy,

a człowiek nie dociera do okienka,

 

gdzie dowie się, jeśli dopisze szczęście,

ile trzeba, by minutę zmienić w rok,

a ile by człowiek przestał być sobą.”

(tłum. Wojciech Charchalis)

 

"Wiedza to zawsze wynik jakiejś nieobecności, jak życie to rezultat zranionych fragmentów"

Doniczka z hortensją na naszym balkonie – upadek, Elena Medel – fragment

„Żadna kobieta nie bierze ślubu ze swoimi kwiatami.

W przypadku mszyc są tylko dwa wyjścia: wyrzucić kwiat

do śmieci

albo oddać rodzicom. W tej sytuacji 

– na środek owadobójczy jest już za późno – 

każda matka będzie wiedziała, co począć.

Tymczasem, w domu, kobieta śpi.

Mężczyzny 

już nie ma.”

(tłum. Marta Szafrańska – Brandt)

dzwon

Cytaty pochodzą z „Republica Poetica 1.0 111 wierszy”, Lokator 2015

Share
Pin
Tweet
Related
Boża inwazja

Boża inwazja / Philip K. Dick

Najciekawsze w Bożej inwazji nie są odpowiedzi religijne, lecz sposób, w jaki Dick pokazuje, że człowiek nie potrafi doświadczać świata bez interpretacji. Rzeczywistość nigdy nie pojawia się naga — zawsze przychodzi już opowiedziana, nazwana i obciążona znaczeniem. W tym sensie Dick pozostaje bliższy Jungowi niż teologom. Interesuje go nie istnienie Boga, lecz psychiczne konsekwencje wiary, obrazu i symbolu. Podobnie jak Aniela Jaffé w The Myth of Meaning in the Work of C. G. Jung pokazuje, że symbol nie jest rozwiązaniem zagadki świata, lecz formą jego nieustannego komplikowania.

soulfullywild

Joga – kolejna sesja z soulfullywild

To krótka praktyka, idealna na początek dnia. Wystarczająco długa, żeby rozbudzić ciało, ale jednocześnie na tyle spokojna, by nie zaczynać poranka od walki z własnymi mięśniami. Kończę ją z poczuciem pełnego relaksu i z myślą, że nawet jeśli nie potrafię złożyć się w wymyślne pozycje, to i tak zrobiłam dla siebie coś dobrego.

Valis

Valis / Philip K. Dick / trylogia

Paradoksalnie najbardziej fascynujące w Valisie okazało się dla mnie nie to, czym ta książka jest, lecz to, do czego prowadzi. Sama powieść pozostawiła mnie raczej zmęczoną niż zachwyconą. Być może po prostu wolę Dicka, który wielkie pytania metafizyczne ukrywa w fabule, niż Dicka, który zamienia fabułę w intelektualny labirynt.

Comments

What do you think?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

instagram:

Ten komunikat o błędzie jest widoczny tylko dla administratorów WordPressa

Błąd: nie znaleziono kanału o identyfikatorze 1.

Przejdź na stronę ustawień kanału Instagramu, aby utworzyć kanał.