Teraz czekaj na zeszły rok, Philip K. Dick, pierwsze wydanie w 1966 roku w języku angielskim.
Zaczynając przygodę z twórczością Dicka niewiele wiadomo mi było ani o samym autorze, mam na myśli jego życie osobiste, ani o jego twórczości, znałam tytułu niektórych jego dzieł, anegdoty itp. Jednak nikt nie wspomniał jak walnięte, dziecinne i wyrachowane bywają kobiety w książkach Dicka. To chyba piąte dzieło jakie czytam tego autora i nie polubiłam żadnej z infantylnych, często histerycznych bohaterek. Są wyraźnie irytującymi istotami, a mężczyźni? Obrońcy narodu, łaskawcy, dobroduszni, jednym słowem ideały. W „Teraz czekaj na zeszły rok” – Kathy, żona głównego bohatera, Erica to zła kobieta była, mściwa i rozkapryszona. Na szczęście Philip Dick nie poświecił jej zbyt dużo uwagi; to postrzeganie rzeczywistości, czas i narkotyki wysuwają się na pierwszy plan w tej powieści.
Philip K. Dick
1928 - 1982
autor licznych książek i opwiadań, wśród nich m.in. „Człowiek z wysokiego zamku”, „Labirynt śmierci”, „Radio Wolne Albemuth” czy powieść „Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?” – na podstawie której nakręcono Blade Runner, film neo-noir z 1982 roku.
„Budowla w kształcie nielota, tak dobrze mu znana, emanowała zwykłym przydymionym szarym światłem, gdy Eric Sweetscent obniżył koło i zaparkował je w wyznaczonym mu boksie. Ósma rano, pomyślał przygnębiony. A jego szef, pan Virgil L. Ackerman, już zdążył otworzyć biura Korporacji. Wyobraźcie sobie człowieka, którego umysł pracuje najsprawniej o godzinie ósmej rano. To jawne pogwałcenie wyraźnych boskich nakazów. Niezły świat raczyli nam dać; wojna usprawiedliwia każde ludzkie dziwactwo, nawet wybryki tego dziadygi.”
„– Zasługujesz na to – ciągnęła Kathy – bo ukryłeś prawdę i nie
ofiarowałeś mi całej swojej miłości. Tutaj jest twoje miejsce, tu, gdzie
się wijesz jak zwierzę, jak spanikowane zwierzę. Spójrz tylko na siebie!
Żałosne – trzęsiesz się i zaraz wybuchniesz płaczem. Bo ktoś zniszczył
ci jedną z twoich NIEZMIERNIE ważnych taśm.
– Ale – zaoponował – to przecież moje hobby. Pasja całego życia.
– Jak kaszka manna dla niemowlaka.
– Nie można ich odzyskać. Posiadam jedyne egzemplarze części
z nich. Na przykład tej z programem Jacka Pa-ara…
– No i co z tego? Wiesz co, Eric? Czy ty wiesz, czy ty naprawdę
wiesz, dlaczego lubisz oglądać facetów na wideo?
Mol stęknął, jego mięsista, ociężała, wiekowa twarz drgnęła.
– Bo – oświadczyła Kathy – jesteś pedziem.
– Auć – wymamrotał Mol i mrugnął.
– Jesteś tak naprawdę homoseksualistą. Szczerze wątpię, czy sobie
to uświadamiasz, ale nie da się temu zaprzeczyć. Tylko spójrz na mnie,
spójrz. Oto ja. Jestem bardzo atrakcyjną kobietą, którą masz do
dyspozycji o każdej porze dnia i nocy.
– I za darmo – skomentował z wykrzywioną twarzą Mol.
– A mimo to siedzisz tu z tymi taśmami, zamiast mnie przelecieć
w sypialni. Mam nadzieję, najszczerszą nadzieję, że zniszczyłam ci
akurat tę kasetę… – Urwała i odwróciła się do niego tyłem. – Dobranoc.
I miłej zabawy z samym sobą. – Trudno w to uwierzyć, ale zapanowała
nad głosem, który stał się zupełnie spokojny.”
"– Jeden z nas – wyczuł tę myśl Mol – cierpi nieznośne męki w sferze osobistej, ukryty przed szeroką publicznością, mały i nieważny. Drugi cierpi publicznie w wielkim rzymskim stylu, niczym trafiony włócznią i konający bóg. Zadziwiające. Dokładne przeciwieństwa. Mikro – i makrokosmos."
„Codziennie karmimy się złudzeniami. Iluzja wkroczyła w nasze życie, gdy pierwszy bard wytrajkotał pierwszą epopeję o pewnej pradawnej bitwie, Iliada jest taką samą imitacją, jak te małe robanty, które wymieniają się na ganku znaczkami. Ludzie od zawsze chcieli zatrzymać przeszłość w jakiejś przekonującej postaci, nie ma w tym nic złego. Bez tego nie istnieje ciągłość, pozostaje tylko bieżąca chwila. A pozbawiona przeszłości chwila, teraźniejszość, nie ma praktycznie żadnego znaczenia.Możliwe – myślał, wspinając się po schodach – że do tego sprowadzają się moje kłopoty z Kathy. Nie pamiętam naszej wspólnej przeszłości: nie mogę już sobie przypomnieć czasów, kiedy żyliśmy ze sobą dobrowolnie… Teraz nasze życie pozostało przymusowym układem, Bóg wie w jaki sposób oderwanym od przeszłości. I żadne z nas tego nie rozumie. Nie jesteśmy w stanie dociec sensu ani mechanizmu działania tego wszystkiego.Mając lepszą pamięć, moglibyśmy zmienić swój związek w coś, co potrafilibyśmy pojąć. Może to pierwsze okropne oznaki starości, pomyślał Eric. A przecież mam dopiero trzydzieści cztery lata!”
„Eric miał tylko nadzieję, że ta sama siła nie wywołuje w nich równocześnie oziębłości, to byłaby dopiero parodia życia, parodia potencjału istot żywych. Najgorsze, myślał, że takie kobiety strasznie szybko się starzeją. Wszystkie plotki na ich temat są prawdziwe: już koło trzydziestki są wyniszczone, grube, porzucają gdzieś stanik, płaszcz i torebkę, pozostają im tylko czarne oczy, płonące pod krzaczastymi brwiami, pierwotna, smukła istota, uwięziona gdzieś w zwałach tłuszczu, nie potrafiąca już przemówić własnym głosem, bawić się, uciekać ani kochać. Stukanie obcasami o chodnik, pęd ku życiu, to przemija,
pozostaje jedynie ociężały odgłos wleczenia się po ziemi. Najpotworniejszy dźwięk na świecie, odgłos niegdysiejszego: żywy w przeszłości, rozpadający się w teraźniejszości, stworzony z prochu trup w przyszłości. W Tijuanie nic się nie zmienia, ale też nic nie dożywa słusznego wieku Czas biegnie tu za szybko, jednocześnie stojąc w miejscu.”
"Lucile Sharp jest żarliwą zwolenniczką pokoju. Myślę, że to miłe ze strony Korporacji, że pozwala pracownikom na angażowanie się w agitację polityczną, prawda? Co więcej, to nie kosztuje ani centa, udział w mityngach politycznych jest darmowy."
„Czy ten przenoszący w czasie narkotyk pomieszał ci rozum i nie wiesz, że masz tylko jedno, krótkie życie, i że leży ono przed tobą, a nie z boku i z tyłu? Czekasz, aż znowu nadejdzie zeszły rok, czy co?”
- Wszystkie cytaty pochodzą z książki „Teraz czekaj na zeszły rok”, Philip K. Dick, w tłumaczeniu Jacek Spólny, Dom Wydawniczy Rebis.
- Dom Wydawniczy Rebis


