Cylinder van Troffa, Janusz Zajdel, pierwsze spotkanie z autorem.

Janusz A. Zajdel
1938-1985

„Tutaj jest na co dzień dość monotonnie. Nic już nie ma do roboty, chyba że ktoś, jak my, jej szuka. Oni wszyscy, ci z miasta, żyją jak trzoda: między żłobem, wybiegiem i spaniem. Czasem się jeszcze trochę pobodą, ale po prawdzie nie ma już o co ani o kogo. Wszystko dostają pod sam nos: syntetyczne pożywienie, wciąż jednakowe, ale za to w obfitości; mają odzież, mieszkanie, jakieś tam własne rozrywki, których byś zapewne nie rozumiał… Miasto dba o nich i będzie dbało, dopóki pozostanie w nim choćby jeden konsument.”

Poniżej link do Encyklopedii Fantastki, gdzie jest opis książki plus wcześniejsze wydania wraz z okładkami.

„— Wszystko jest względne — uśmiechnął się blado. — Ja na przykład zupełnie nie wyobrażam sobie otwartej przestrzeni. Czułbym się w niej chyba… ze wszystkich stron zagrożony.

— Ale przecież niektórzy z was muszą wychodzić na zewnątrz Osiedla.

— Tak, na przykład technicy od konserwacji ogniw słonecznych. Ale do takiej pracy trzeba mieć specjalne predyspozycje. A poza tym oni wychodzą tylko w nocy. Podobno w ciemności nie odczuwa się tego tak drastycznie.

Zanotowałem w pamięci ten ważny szczegół. A więc za dnia na zewnątrz nie powinno się spotkać lunantropów…

— Powiedz mi, co robicie z ciałami zmarłych?

— Są palone w krematorium.

— Czy… wiążą się z tym jakieś ceremonie?

— Raczej nie. Śmierć jest sprawą powszednią, naturalnym prawem i obowiązkiem człowieka… Ale jeśli ktoś chce, może asystować przy likwidacji zwłok. Miejsce gdzie się to odbywa, jest dostępne dla każdego…”

 

Humanitarny

„— Czy… nie można nic poradzić, zapobiec?… — spytałem cicho.

— Czemu? Wymieraniu ludzkości? Nikt nie zamierza ich ratować, to nie miałoby sensu. Oni wymierają planowo. Po prostu nie rozmnażają się. To bardzo humanitarny sposób likwidacji.”

Poniżej link do Encyklopedii fantastyki, biografia pisarza wraz z publikacjami.

Platon

Przecież to wielkie świadectwo, mógłby powiedzieć ktoś, że nikt nie jest sprawiedliwy z dobrej woli, tylko z musu, bo sprawiedliwość to nie jest dobro dla jednostki, bo każdy, gdzie tylko myśli, że będzie mógł krzywdy wyrządzać bezkarnie, tam je wyrządza. Każdy człowiek uważa, że o wiele większy pożytek przynosi jednostce niesprawiedliwość niż sprawiedliwość. I słusznie tak uważa; to powie każdy, kto będzie myślał o tej myśli. Kto by dostał w ręce taką wolność, a nie chciałby nigdy żadnej krzywdy wyrządzać i nie tykałby tego, co cudze, wydawałby się ostatnim nędznikiem każdemu, kto by go widział, i ostatnim głupcem. Chwaliliby go ci, co się w żywe oczy nawzajem okłamują ze strachu przed doznawaniem krzywd. To już tak jest.”

Źródło cytatu: Platon Państwo (wolne lektury).

Brakowało mi ostatnio dobrej polskiej książki, próbowałam z Olgą Tokarczuk, nie wyszło. 

Janusz A. Zajdel był świetnym wyborem.

Cylinder van Troffa, Janusz Zajdel, superNOWA, Warszawa 2008, stron: 246.

Share
Pin
Tweet
Related
Comments

What do you think?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

instagram:

Ten komunikat o błędzie jest widoczny tylko dla administratorów WordPressa

Błąd: nie znaleziono kanału o identyfikatorze 1.

Przejdź na stronę ustawień kanału Instagramu, aby utworzyć kanał.