Prowadź swój pług przez kości umarłych Olga Tokarczuk

Prowadź swój pług przez kości umarłych

Prowadź swój pług przez kości umarłych
olga tokarczuk

Pierwsze wydanie listopad 2009, 

Dziewczynki

„Wyszłam przed dom i znowu wydawało mi się, że wyprzedzą mnie Dziewczynki, wybiegną prosto w śnieg, ciesząc się z dnia, że przyszedł, i będą tak jawnie i bezwstydnie pokazywać swoją radość, że zarażę się nią. Rzucę do nich śnieżną kulkę, a one potraktują to jako pozwolenie na wszelkie możliwe szaleństwa i ruszą zaraz w chaotyczne gonitwy, w których goniąca nagle zmienia się w uciekającą i z sekundy na sekundę inny staje się powód tego biegu, a ich radość w końcu robi się tak wielka, że nie ma innego sposobu, żeby ją wyrazić, tylko biegać naokoło domu — jak szalone.”

Imię twoje będzie

„Cóż to za strata inwencji — oficjalne imiona i nazwiska. Nigdy się ich nie pamięta, są tak oderwane od osoby i banalne, że w niczym jej nie przypominają. Na dodatek każda generacja ma swoje mody i nagle wszyscy nazywają się Małgorzata, Patryk albo — nie daj Boże — Janina. Dlatego staram się nigdy nie używać imion i nazwisk, lecz raczej określeń, które przychodzą do głowy samoistnie, gdy patrzymy na kogoś po raz pierwszy. Jestem przekonana, że jest to najwłaściwszy sposób używania języka, nie zaś przerzucanie się słowami wypranymi ze znaczeń. Matoga na przykład nazywa się Świerszczyński, tak ma napisane na drzwiach, a przed nazwiskiem: „Ś.” — czy jest jakieś imię na Ś? Przedstawiał się zawsze: „Świerszczyński”, lecz chyba nie oczekiwał, że będziemy sobie łamali język, by to wypowiadać. Uważam, że każdy z nas widzi innego Człowieka w swój własny sposób, więc ma prawo nadać mu takie imię, jakie uważa za stosowne i pasujące. Tak oto jesteśmy wieloimienni. Mamy tyle imion, z iloma ludźmi wchodzimy w jakieś związki. Nazwałam Świerszczyńskiego Matogą i myślę, że to miano dobrze oddawało jego Właściwości.”

Uczycielka

„Dawało mi to wiele przyjemności. Dzieci zawsze mnie bardziej pociągały niż dorośli, bo i sama jestem trochę infantylna. Nic w tym złego. Dobrze przynajmniej, że o tym wiem. Dzieci są giętkie i miękkie, otwarte i bezpretensjonalne. I nie prowadzą small-talków, którymi każdy dorosły potrafi zamamrotać swoje życie. Niestety, im starsze, tym bardziej poddają się władzy rozumu, stają się, jak by to powiedział Blake, obywatelami Ulro i już nie tak łatwo i naturalnie dają się naprowadzić na właściwą drogę. Toteż tylko małe dzieci mnie cieszyły. Te starsze, powiedzmy, powyżej dziesiątego roku życia, były jeszcze bardziej obrzydliwe niż dorośli. W tym wieku dzieci traciły swoją indywidualność. Widziałam, jak kostniały, wchodząc nieuchronnie w wiek dojrzewania, który sprawiał, że powoli stawały się zależne od bycia takimi jak inni. U nielicznych trwały jeszcze jakieś walki wewnętrzne, zmagania z tą nową formą, ale w końcu i one kapitulowały, prawie wszystkie. Nie starałam się im wtedy nigdy towarzyszyć — bo byłoby to tak, jakbym musiała świadkować Upadkowi, po raz kolejny. „

Kura w procesie

„Muszę zacząć od Biblii, w której zostało jasno powiedziane, że jeżeli Wół zabije kobietę albo mężczyznę, powinien zostać ukamienowany. Święty Bernard ekskomunikował rój Pszczół, który brzęcząc, przeszkadzał mu w pracy. Pszczoły miały też odpowiedzieć za śmierć Człowieka w Wormacji w 846 roku. Tamtejszy sejm skazał je na śmierć przez uduszenie. W 1394 roku we Francji Świnie zabiły i zjadły dziecko. Maciora została skazana na powieszenie, ale jej sześcioro dzieci oszczędzono, biorąc pod uwagę ich młody wiek. W 1639 roku we Francji, w Dijon sąd skazał Konia za zabicie Człowieka. Były sprawy nie tylko o Morderstwo, ale także o przestępstwo przeciw naturze. I tak w Bazylei w 1471 roku odbył się proces przeciwko Kurze, która znosiła dziwnie jaskrawe jajka. Została skazana na śmierć w płomieniach, jako pozostająca w konszachtach z diabłem. Tu muszę dodać od siebie, że ograniczenie umysłowe i okrucieństwo ludzkie nie zna granic.”

„Zabawnie wypadła sprawa paznokci i trochę zagadkowo. Dostali je pierwsi mężczyźni nie dla siebie właściwie, tylko dlatego, że miały z nich powstać „kobiety i inne zwierzęta”, więc żeby te miały po kim dziedziczyć szpony i pazury. Widać, zauważył Platon, że kobiety częściej niż mężczyźni posługują się paznokciami w walkach, a pochodzenie zwierząt od ludzi wydawało mu się bardziej prawdopodobne niż ludzi od innych istot żywych.”

Platon „Timajos”, tłum. Władysław Witwicki.

" Pies niby to dlatego ucieka i rzuca się na obcych, a wita ogonem znajomych, że nienawidzi niewiedzy, a kocha wiedzę. Kto kocha wiedzę, jest filozofem, zatem i pies jest trochę filozof i dlatego nadaje się na stróża. "

„Szok, jaki wywołuje w czytającym porównanie farm hodowlanych do obozów koncentracyjnych, dorównuje swoim radykalizmem skali przewartościowania rutynowej refleksji, bo takiej trzeba dokonać w sobie, by się z tą tezą zmierzyć. Nowosielski formułuje swoje myśli bez znieczulenia. Najpierw zmusza do postawienia trzeźwiącego pytania o status ontologiczny zwierzęcia (jest ono „kimś” czy „czymś”?). I od razu pokazuje konsekwencje opowiedzenia się po którejś ze stron. Jeśli zwierzę jest „kimś”, wówczas nabiera takie same prawa do istnienia jak my.  Jeśli byt zwierzęcia zostaje zrównany z rzeczą, wówczas wolno nam postępować wobec niego przedmiotowo, takie takie rozumienie wyzwala nas również z jakichkolwiek zobowiązań moralnych wobec niego. Nikt nie pyta kamienia, czy może go kopnąć. 

Dariusz Czaja „Lekcje ciemności”, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2009, wyd. I

„Zwierzę cierpi tak, jak człowiek. I umiera tak, jak człowiek. Nie waha się Nowosielski przyznać zwierzętom duszy, choć przyznaje, że jest kłopot z konceptualizacją tego pojęcia. Nie ma wątpliwości, ze w zwierzętach obecny jest pierwiastek duchowy. (…) 

Pozostając, w gruncie rzeczy, w ogromnej bliskości i pokrewieństwie wobec zwierząt, przyznajemy im przede wszystkim status istot przeznaczonych na rzeź. Raz jeszcze w tej refleksji pojawia się tu Oświęcim. Nie widzi Nowosielski przesady w przyrównywaniu farm, w których na masową skalę hoduje się zwierzęta przeznaczone na ubój, do tego miejsca zbiorowego mordu.”

Dariusz Czaja „Lekcje ciemności”, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2009, wyd. I

Prowadź swój pług przez kości umarłych

Prowadź swój pług przez kości umarłych, Olga Tokarczuk, Wydawnictwo Literackie

Share
Pin
Tweet
Related
Niewidzialne miasta Italo Calvino

Italo Calvino Niewidzialne miasta

„Nie ulotne mgły pamięci, nie suchą przejrzystość, ale spaleniznę wypalonych egzystencji, która tworzy skorupę na miastach, gąbkę nasyconą życiową materią, zator przeszłości teraźniejszości przyszłości, który wstrzymuje życie skamieniałe w złudzeniu ruchu – oto co znajdowałeś u kresu podróży.”

Comments

What do you think?

instagram:

Ten komunikat o błędzie jest widoczny tylko dla administratorów WordPressa

Błąd: nie znaleziono kanału o identyfikatorze 1.

Przejdź na stronę ustawień kanału Instagramu, aby utworzyć kanał.