„Nie gorzej wcale jest z władzą umysłową; śmierć z apatii na pewno mej małżonce nie grozi. W najdłuższą noc w roku zdarzało mi się widzieć, jak leży przytomna, planując kampanie na kolejny dzionek. To urodzona projektantka. Nie dla niej maksyma „wszystko jest dobrem w istności”. Hołduje ona raczej innej maksymie, mianowicie, iż „wszystko jest złem w istności”; ponadto, należy to zmienić; a ponad tamto jeszcze, należy to zmienić niezwłocznie. Straszliwa to maksyma dla żony sennego, sędziwego marzyciela takiego jak ja, który dzień siódmy hołubi jako dzień odpoczynku, a z szabasowej zgrozy przed pracowitością nawet w dniu roboczym o ćwierć mili potrafi drogi nadłożyć, byleby nie uwidzieć człowieka pracującego.”
Herman Melville
reviewed
W otoczeniu gównoświata
Dramaty wyobraźni w wydaniu osobistym.
„Jeśli prawdziwą jest doktryna, jakoby w matrymonium przeciwieństwa się przyciągały, jakież to trafne zrządzenie losu przywiodło mnie ku mej małżonce! Tak pikantna jest jej wzgarda dla teraźniejszości i przeszłości, że intrygi wypływają z niej niczym piwo imbirowe z przepełnionej szklanicy; i z podobną werwą, z jaką tupie nóżką, przyrządza też swe konfitury i marynaty, by żyć wraz z nimi w nieustannej przyszłości; lubo też, oczekiwania wystosowując wszelakie tak wobec czasu, jak i przestrzeni, spragniona jest gazet, wygłodniała listów. Ja zaś, kontent z lat przeszłych, myślą o jutrze się nie kłopocząc i żadnych nowości od nikogo tudzież znikąd nie wyczekując, nie mam na tym świecie najmniejszych bodaj planów, najdrobniejszych nawet oczekiwań, prócz tych, by w owej nierównej walce odpór dać nadmiernym najazdom z jej strony.”
Wszystkie cytaty pochodzą z:
„Herman Melville, Nowele i opowiadania, (opowiadanie „Ja i mój komin”), PIW, Warszawa 2020.
"– Tak jest, mój komin i ja. Niechże mi pan powie, aby szczerze – dodałem. – Czy na moim miejscu kazałby pan zlikwidować tak wyśmienity komin?"