Maudie, sztuka która spotyka się z cierpieniem | Film

Maud Lewis 1903-1970, kanadyjska malarka ludowa o której istnieniu nie miałam pojęcia, aż do wczoraj, a stało się to za sprawą filmu w reżyserii Aisling Walsh, zatytułowanego po prostu Maudie.

Czas zatrzymał się w maleńkim domu, filigranowej osóbki Maud i jej męża Everetta w Nowej Szkocji, brak wygód a szczególnie prądu i bieżącej wody zdaje się nie przeszkadzać tej dość osobliwej parze w codziennej egzystencji, z dala od ludzi. Chorująca od urodzenia, ze zdeformowanym ciałem, Maud na swojej drodze spotkała mało przyjaznego i dość porywczego sprzedawcę ryb, którego poślubiła w 1938 roku. Żyli razem w swojej chatynce aż do śmierci Maud w 1970 roku (zmarła z powodu zapalenia płuc), natomiast Everett został zamordowany w 1979 roku w trakcie napadu na tle rabunkowym we własnym domu. Obecnie domek ten stanowi część ekspozycji o Maud Lewis w Art Gallery of Nova Scotia.

Słynne jest zdjęcie Maud Lewis na progu jej domku, w czerwonym obszernym wdzianku, z trójkątnym kapturem nadającym tej drobnej kobiecie ujmujący wygląd krasnala, postaci nie z tego świata, bo taką zdawała się być ta cierpiąca od urodzenia kobieta, która malowała pocieszne obrazki. Świat widziany oczyma Maud był pogodny, pełen kolorów i życia. To niesamowite, że w tej filigranowej kobiecie drzemała taka radość, która bije niemal z każdego obrazka, pomimo bólu jaki sprawiało reumatoidalne zapalenie stawów i życie. I tutaj zderzenie filmu z rzeczywistością. Życie Maud Lewis w reżyserii Aisling Walsh zdaje się być znośne, czasami piękne z nutką romantyzmu, pełne drobnych gestów, niewypowiedzianych słów, które sprawiły że grana przez Sally Hawkins bohaterka zdaje się być szczęśliwa. Czy taka była naprawdę?

reviewed

Maud Lewis The Heart on the Door

Zdaniem Lanca Woolavera, autora biografii zatytułowanej w oryginale Maud Lewis The Heart on the Door, życie Maud nie do końca było takie cukierkowe, jak mogłoby się wydawać po oglądnięciu filmu w reżyserii Aisling Walsh. Lance Woolaver zgromadził wiele materiałów dotyczących życia Maud i na ich podstawie wykreował jej świat takim, jakim go odbierał. Dwie wizje, od nas zależy która z nich jest nam bliższa. 

 

Maud Lewis urodziła się z deformacjami, ale to nie one, a społeczeństwo i czasy w których żyła (dziecko z nieprawego łoża, samotna matka, stygmatyzacja) wyrządziły jej największą krzywdę i odebrały jej prawo do szczęścia, radości bycia matką. W 1928 roku urodziła zdrową córeczkę, którą jej odebrano, informując, że dziecko nie tylko zmarło, ale że urodziło się z deformacjami, zapewne aby nie przyszło jej do głowy zostać po raz drugi matką.. Według artykułów prasowych Catherine Dowley (córka Maud Lewis) wielokrotnie próbowała nawiązać kontakt z matką, jednak trauma nie pozwoliła Maud uwierzyć, iż jej córka żyje (po 1960 roku Catherine dowiedziała się kim jest jej biologiczna matka), szok po wielu latach od rzekomej śmierci córki nie pozwolił na zbudowanie relacji matki z córką.

Patrząc na obrazy Maud mam wrażenie, że gdyby mogła namalować swoje życie, skroić je na potrzeby filmu byłoby takim, jak ukazała je Walsh: słodko-gorzkie. W jednym z wywiadów reporter przyczepił się, iż aktorce grającej malarkę nie ucharakteryzowano ciała tak, aby w pełni oddać niepełnosprawność Maud, w szczególności, aby wszyscy mogli zapamiętać jak zdeformowane miała dłonie ta filigranowa malarka, cóż nie każdy jest ekshibicjonistą deformacji. Jako widz chcę zapamiętać piękne wnętrze tej utalentowanej kobiety, ciepłe i pozbawione odcieni szarości, jak jej obrazy.

Wracając do filmu – naprawdę dobry, przejmujący i ukazujący związek dwojga ludzi takim, jakim często bywa, kiedy spojrzymy na niego od kuchni. W jednym z wywiadów Ethan Hawk powiedział, że ludzie naoglądają się komedii romantycznych i potem myślą, że z nimi coś jest nie tak, skoro kłótni w związku nie brakuje a pocałunki nie prezentują się równie okazale i romantycznie jak na szklanym ekranie.

Sally Hawkins jako Maud Lewis

W postać Maud doskonale wcieliła się jedna z moich ulubionych aktorek Sally Hawkins, której towarzyszył równie niesamowity w tej roli Ethan Hawke. Stworzyli wspaniały duet, oryginalny i ukazujący skomplikowane relacje, jakie łączyły małżeństwo Lewis.

Sztuką jest oddać serce wykreowanej postaci, a niesamowitym darem uchwycenie tego co jest pomiędzy ludźmi, kiedy opadnie kurtyna, a to udało się z całą pewnością Aisling Walsh.

Nie zaliczyłabym tego filmu do komedii romantycznych, na pewno nie w stylu słodkich romansideł. Jest to film o ogromnym zakresie emocji, nie epatuje niepełnosprawnością, ukazuje Maud Lewis jako skromną kobietę, delikatną i utalentowaną malarkę, której umysł wypełniony był dziecięcą wrażliwością.

Share
Pin
Tweet
Related
Comments

What do you think?

instagram:

Ten komunikat o błędzie jest widoczny tylko dla administratorów WordPressa

Błąd: nie znaleziono kanału o identyfikatorze 1.

Przejdź na stronę ustawień kanału Instagramu, aby utworzyć kanał.