Debora Vogel „Akacje kwitną”
„Jest ogromnie dużo przestrzeni w świecie. Przestrzeni niepotrzebnej, nieporadnej.
O, przestrzenie płaskie, powolne. Nudne, jak ługiem szorowana, wielka podłoga z desek ; jak krągły krajobraz kalendarzowej niedzieli z ludźmi, którzy zapodzieli gdzieś , na kilka godzin, swój los.
I spacerują.
I przestrzenie nudne jak ludzie ze straconym życiem . Przestrzenie ciężkie : jak życie bez losu.
Przestrzenie, które wyciskają wielkie, puste łzy.
I są dla nikogo.
Za dużo przestrzeni jest na świecie . Trzeba coś począć z pałubiastą przestrzenią świata.”
Raport jednostki
Płody cudzych myśli

Debora Vogel 1900 – 1942, znakomita pisarka, zginęła we lwowskim getcie wraz z mężem i synkiem, przyjaciółka (narzeczona) Brunona Schulza.
Akacje kwitną, artykuł w Culture.pl

„Prześpię się i zapomnę; mam własne życie, własne smutne, łachmaniarskie życie już na zawsze. „
„Owej nocy w Harrisburgu musiałem się przespać na dworcu na ławce; o świcie wyrzucili mnie kolejarze. Czyż nie jest tak, że człowiek zaczyna życie jako urocze dziecko, które wierzy święcie we wszystko pod dachem swojego ojca? A potem nastaje dzień laodycejski, kiedy dowiadujesz się, że jesteś marny, nieszczęśliwy, biedny, ślepy, nagi, i z tą wizją upiornego, udręczonego ducha idziesz, drżąc cały, przez koszmarne życie. Powlokłem się, jak taki nieszczęśnik, ze stacji; przestałem ogarniać rzeczywistość. Z całego ranka widziałem tylko biel przypominającą biel grobowca. Umierałem z głodu. Nie miałem przy sobie nic, co by zawierało kalorie, poza resztką pastylek na kaszel, które sobie kupiłem przed wieloma miesiącami w Shelton, w Nebrasce; zacząłem je ssać ze względu na cukier. Nie umiałem żebrać. Powlokłem się z miasta, nie czując się na siłach dotrzeć choćby do rogatek.”
Jack Kerouac Wdrodze